Patryk Dudek: Tor w Lublinie jest dla mnie małą zagadką

Fot. Jan Kwieciński

Trzecia runda PGE Ekstraligi okazała się pechowa dla KS APATORA Toruń. Drużyna przegrała wysoko z ORLEN OIL MOTOREM Lublin (53:37). W rozmowie dla ekstraliga.pl, zawodnik gości, Patryk Dudek, podsumował przebieg spotkania i podzielił się swoimi doświadczeniami z trudnym, lubelskim torem.

Zawodnik z Torunia wykręcił w Lublinie 9 punktów z bonusem. Czy dla Patryka Dudka taki rezultat okazał się satysfakcjonujący? – Jestem zadowolony, szczególnie z dwóch biegów, a najbardziej z tego, w którym udało mi się uzyskać najlepszy czas dnia. W pozostałych biegach tor bardzo się zmieniał. Między moim drugim a ostatnim wyjazdem pod taśmę, poszliśmy nie w tę stronę z ustawieniami, ale mimo że były to jedynie kosmetyczne zmiany, okazały się nietrafione. W trzynastym biegu najlepiej można było to zauważyć – odpowiedział 31-latek.

ORLEN OIL MOTOR Lublin niewątpliwie korzysta z atutu w postaci własnego toru. W sezonie 2023 tylko BETARD SPARCIE Wrocław udało się pokonać Mistrzów Polski przy Zygmuntowskich 5. Lider KS APATORA Toruń zgadza się, że lubelski tor jest ciężki do odczytania. – Tor w Lublinie jest dla mnie małą zagadką. Co roku mam dużo zmian i eksperymentuję z różnymi ustawieniami – oznajmił.

Torunianie dopiero pod koniec spotkania rozpoczęli walkę o punkty. Dwukrotnie w biegach nominowanych pokonali gospodarzy. Niemniej jednak okazało się to niewystarczające, żeby opuścić Lublin z zadowoleniem. Mimo to, Dudek myślami jest już przy kolejnych spotkaniach. – Jeśli odnaleźlibyśmy się z ustawieniami szybciej, to byłoby lepiej. Błądziliśmy i mamy efekt w postaci wyniku. Jedziemy dalej – stwierdził.

KS APATOR Toruń odnosi większe sukcesy na domowym torze. Skąd bierze się taka tendencja, że zawodnicy z Torunia doświadczają większej liczby porażek podczas meczów rozgrywanych na wyjeździe? – Po pierwsze powiedziałabym – zapytajcie ekspertów. Po drugie patrząc na zeszłoroczny wynik, z końcowym rezultatem w postaci medalu za 3. miejsce w PGE Ekstralidze, trzeba zadać sobie pytanie, czy jest to istotne – zakończył Dudek.

Aleksandra Sagan